The Ado Biedo

Temat: PRZETWORY NA ZIMĘ
cieszynianka dzieki Ci dobra kobieto za przepis, zrobie na pewno, bo ja takie slodkie babskie likiery lubie.
Napisz prosze jak dlugo moze stac taka nalewka poprzelewana do butelek.

Wczoraj zrobilam pikle, znowu kurki, a ogorki w chilli stoja w zalewie i dzisiaj bede gotowac. Postanowilam tez zrobic ogorki na mizerie (musze dokopac sie do przepisu), bo nasze ogorki jak jemy to nic sie nie odbija, a kupne jak zjemy to jestesmy potem chorzy tzn. meczy nas cos na zoladku.
Przez te przetwory zielen zapuszczona kolo domu, bo nie mam kiedy chwastow powyrywac :roll: .
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=89887



Temat: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść - część III
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść - część III
  Meredith - kobieta jest z natury kusicielką, która często ma pokusy więc nie myśl, tylko je zjedz, smacznego, zdążysz je spalić i zmiksować w żołądku (to dlatego nie należy jeść produktów odzielnie, bo w żołądku wszystko miksuje się razem).
Zawsze pamiętam te słowa: "kobieto, puchu marny" i jedną zasadę stosuję - jesteśmy kusicielkami, kuszone jesteśmy, życie mamy jedno, więc z niego korzystajmy - do zapamiętania dla każdej.
Teraz pracuję na kompie (:pisze:) - książeczka z przepisami z mazideł (zbieram te dla mnie w jedno) jest w robocie - odpowiem popołudniu, lub wieczorem.:ehem:
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=267132


Temat: Dieta i takie tam
ale fajne te znaczki przy temacie.No dobra to miałam cos napisac.Pijecie wode niskosodowa ?
Tak wiec ja niewiem czy jestem chora.Burczy komus w brzuchu ? Bo mi burczy i zastanawiam sie dlaczego
cl. Wiec przeszłam na diete dzis rano zjadlam serek wiejski zamiast owsianki w poludnie byly
ziemniaki z jajkiem a wieczorem niewiem co bedzie.Jak myslicie dobra dieta ?
Czy Kapusta powoduje wzdecia ?Troche mi sie źle pisze bo mi w monitor slonce swieci ale coz.
No i tak nie jem chipsow czekalody.Chpsy zastepuje chrupkami.I pije herbaty rozne takie tam na zoladek
Mylicie ze koktajlem z truskawek i ogorka sie nie zatruje ? Mleka tez nie pije
Sacharoza jest szkodliwa ?
Nie jestem wegetarianka,ale nie jem miesa bo jak sobie pomysle co to jest to mi przechodzi.
Wiec nie mam pomyslow na obiad sniadanie ani kolacje Ciekawe dlaczego mleko jest szkodliwe
skoro mozna isc po mleko prosto od krowy bez zadnej chemi czy jak to sie tam nazywa.
Pomaga komus activia bo dzis kupilam ale strasznie nie dobra jest nie wiem jak to mozna zjesc
coz pewnie da sie przyzwyczac sama zobacze,ale truskawki podobno tez szkoda ale zmiksowane
moze ? a gruszki bo slyszałam ze przez gruszki ma sie biegunke to prawda ?
Nie jem gruszek ale na jesien beda na drzewie to moze bede je jadła to tak na zapas
pytam.Znalazłam w temacie fajne znaczki Π α wyglada jak a
Macie jakies fajne przepisy jak mozna jesc ryz ? Bo ryz bez niczego juz mi sie troche znudzil Zupki chinskie sa podobno niezdrowe niewiem czemu przeciez to tylko makaron chyba bede musiala ich nie jesc. Tosty gofry to chyba nie jest szkodliwe mam taka nadzieje.Bede jadla rozne rzeczy i zobacze czego moj zoladek nie toleruje,a propos dzis sie dowiedziała ze owsianka to sam blonnik i nie powinnam tego jesc.Ach ja to codziennie rano i wieczorem jadłam ale chcoiaz nie czasem jadłam Neskłik czy jakos tak.
Jakim sokow najlepiej unikac jablkowych bananowych czy winogronowych ?
Wiec to jest ten temat ktory miałam napisac.
Źródło: crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=5613


Temat: gabinet naturalnych metod wspomagania zdrowia-pasuje?
Cytat:
mianowicie moje śniadanie po różnych historiach z moim przewodem pokarmowym wymyśliłam sobie że rano będę jeść płatki najróżniejsze:owsiane gryczane ryżowe i wszelkich innych zbóż zalanych wrzątkiem wody bo mleko nie bardzo mnie służy ......
Reno 880, chciałabym podzielić się swoim doświadczeniem jeśli chodzi o dietetyczne śniadanie działające leczniczo na żołądek. Mój mąż ma również problemy żołądkowe i na śniadanie jada właśnie różnego rodzaju płatki zbożowe gotowane na wodzie, do tych płatków dodaję rodzynki, siemię lniane i co kto lubi.
Gotuję mu również kaszę jaglaną, która jest bardzo lekkostrawna i polecana dla ludzi chorych, małych dzieci , ludzi starszych( i nie tylko). Na dodatek jest bardzo bogata w witaminy z grupy B, lecytynę, oraz składniki mineralne jak: wapń, fosfor, potas, żelazo. Jako jedyna wśród kasz jest zasadotwórcza. Kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach krzemionkę, mającą zbawienny wpływ na stawy, a także korzystnie wpływa na wygląd skóry , paznokci i włosów. Można by jeszcze dużo pisać. Na wątku: "Ciekawe przepisy kulinarne" Selenhel piszę o właściwościach tej "królowej kasz", jest tam też trochę przepisów z zastosowaniem tej kaszy.Ja podam mój przepis, który kiedyś znalazłam, trochę go przerobiłam. Każdy może sobie zmodyfikować wg swych upodobań.

Składniki: 3 szklanki wody, 3/4 szklanki wypłukanej kaszy jaglanej, 2-3 jabłka, rodzynki, kilka suszonych moreli, albo suszonych śliwek( niekoniecznie), 1 łyżka siemienia lnianego, plasterek korzenia imbiru, cynamon.

Zgotować wodę, wsypać kaszę, dodać siemię, imbir, umyte rodzynki , ew. morele lub śliwki, pokrojone jabłka. Gotować 20 minut pod przykryciem na malutkim ogniu.

Jest to bardzo proste i smaczne danie i na żołądek wspaniałe. U nas jemy wszyscy, chociaż z powodów zdrowotnych to tylko mąż.
Źródło: klub.senior.pl/showthread.php?t=2581


Temat: Wprowadzanie BARFa u wrażliwych kotów

wczoraj nabyłam serce wołowe na zwykłym osiedlowym bazarku. (...)
Dałam trochę kotu i... zwymiotował . Moje koty to straszne wrażliwce - muszę wszystko robić z wielką ostrożnością. Właśnie robię krok w tył czyli wracam do surowego mięsa ( kurczak lub wolowina) bez suplementacji bo mam problem z qupolami i teraz wymioty. Przy samym mięsie koty nie mają kłopotów brzusznych . Myślę że muszę stopniowo przyzwyczajać je do suplementów - chyba te suplementy drażnią im nieprzyzwyczajone brzuszki. Stosuję Felini complete.

Jedna rzecz to serce wołowe. Może nie było zbyt dobrej jakości skoro z bazarku? (gdybam). Jeśli było świeże i bez żadnej chemii, to nieprzyzwyczajony delikatny żołądek mógł tak zareagować.
Druga rzecz to FC. Pisałam Ci już w wątku "wątrobowym", że najlepiej byłoby przejść na naturalne suplementy. FC zawiera przecież syntetyczne witaminy i minerały, które nie tylko nie są dobrze przyswajalne, ale jako nienaturalne dla organizmu "ciała obce" mogą być traktowane jak trucizna, którą trzeba usunąć np. poprzez wymioty (czynnik alergizujący). Mogą też podrażniać śluzówkę żołądka. Czytałam, że ludzie zażywający duże ilości suplementów witaminowych często chorują na nieżyt i wrzody żołądka. Stąd często powtarzam, że suplementy naturalne są o niebo lepsze i powinno się dążyć do zastępowania nimi wszelkich preparatów. Zwłaszcza u wrażliwych i chorych na jakąkolwiek chorobę kotów.
Radzę też stopniowe i ostrożne wprowadzanie każdego nowego suplementu, także naturalnego. Schemat jest taki: wprowadzamy nowy suplement, karmimy kota 2-3 dni, jeśli jest OK, to następnego dnia wprowadzamy kolejny suplement, i tak aż do zrobienia pełnej mieszanki ze wszystkim. Na początek, dla "wrażliwców" dobra jest taka mieszanka w wersji "mini" ze składników najbardziej naturalnych i najbardziej potrzebnych kotu stale, ale też wprowadzana powoli dla tych najbardziej delikatnych. Najpierw wprowadzamy czystą wołowinkę (tłustą oczywiście). Jeśli okaże się, że po czystej wołowince jest ok, to dajemy kotu do spróbowania odrobinę wątróbki domieszanej do mięska oraz następnego dnia na deser pół żółtka. Jeśli po wątróbce i żółtku nic się nie dzieje, to robimy mieszankę z 1kg wołowiny, 60-70g wątróbki oraz 2 żółtek. Po 2 dniach zaczynamy dosypywać do porcji odrobinę mielonych skorupek, przez następne 2 dni zwiększając codziennie ich ilość. Potem robimy to samo z solą, rozpuszczając ją najpierw w wodzie i dolewając do mięska. Kolejna idzie tauryna, tak samo jak skorupki i sól, też rozpuszczona w wodzie, najpierw troszkę, potem ciut więcej. Oczywiście co 2-3 dni zwiększa nam się ilość suplementów w porcji, bo dodając nowy nie zapominamy o tych wprowadzonych już wcześniej. Teraz przychodzi czas na zrobienie tej "mini-mieszanki". A więc: na 1kg tłustej wołowiny dodajemy 60-70g wątróbki, 2 żółtka, 6,5g mielonych skorupek, 5,5g soli oraz 2g tauryny. Sól, taurynę i skorupki rozpuszczamy w około 150-200 ml wody i dolewamy do mięsa, najlepiej jeśli połowa jest zmielona. Jeśli kot ma tendencję do wymiotów, to należy zacząć od mniejszej ilości wody, gdyż wówczas bardziej stała konsystencja jest lepsza, i sukcesywnie zwiększać ilość wody. Po zjedzeniu pierwszej "mini-mieszanki" robimy kolejną, taką samą, ale dodajemy do niej jeszcze zawartość 1 kapsułki Tokovitu 100 (wit. E w ilości 100IU) oraz 2g tranu. Skarmiamy wrażliwców kolejną "mini-mieszanką", ale po 2-3 dniach zaczynamy do niej dodawać odrobinkę Fortainu (rozpuszczonego w wodzie) dochodząc po kilku dniach do szczypty na porcję. Gdy mieszanka się skończy, robimy kolejną, oczywiście taką samą jak poprzednio ale dodatkowo wprowadzamy 11g Fortainu. I znowu - procedura jak poprzednio: karmimy mieszanką, a dodatkowo zaczynamy dodawać odrobinkę mączki z alg morskich (na czubku noża), a po tygodniu dodatkowo jeszcze drożdże piwne (też na czubku noża na porcję). Kolejna mieszanka jest już kompletna po dodaniu dodatkowo 1,3g mączki z alg morskich i 2g drożdży piwnych i wygląda tak (dla tych co stracili rachubę ):
1kg tłustej wołowiny
60-70g wątróbki
2 żółtka
6,5g mielonych skorupek
5,5g soli
2g tauryny
1 kapsułka Tokovitu 100 (wit. E w ilości 100IU)
2g tranu
11g Fortain
1,3g mączki z alg morskich
2g drożdży piwnych
200ml wody
Brakuje nam jeszcze gotowanych warzywek, które zaczynamy dodawać po troszczeczku (używając np. gerberka warzywnego dla niemowląt) do porcji, a do kolejnej mieszanki wrzucając ich około 50g.
Kolejnym etapem może być zamiana 2g tranu na 25g łososia, wprowadzanego także powolutku. Później można zacząć dodawać jakieś serca, sukcesywnie zastępując nimi od 50 do 150g mięsa. A na koniec można zacząć "szaleć" i zacząć wprowadzać inne gatunki mięs, a także eksperymentować z olejem z łososia. Na koniec robimy mieszanki z mielonymi kośćmi, a szczytem osiągnięć będzie zajadanie przez kota całych skrzydełek kurzych, ewentualnie myszek polnych .

Uff, tym sposobem w jednym poście zawarłam info dla 3 osób .
To także "instrukcja" dla Igi85 oraz przepis z samą wołowinką dla Sikory.
Iga85, u Ciebie dojdzie jeszcze etap przejściowy gdy wycofasz susz: posiłek "suszowy" zamień na saszetki, a mięsko tylko raz dziennie. Potem sukcesywnie kolejny mięsny posiłek, a na koniec dopiero 3 posiłki mięsne.
Źródło: esza.pl/viewtopic.php?t=658


Temat: Dieta BARF dla kota z problemami wątrobowymi?
Witaj Stonko,

Przede wszystkim – kota z chorą wątobą można karmić BARFem, a dokładnie jak ma wyglądać jego pożywienie ustalimy wkrótce, gdy więcej się dowiem o twoim kocie i gdy Ty sama też będziesz więcej wiedziała, może po jutrzejszych konsultacjach.

Skoro u twojego kota choroba wątroby jest bezobjawowa, jedynie w badaniu krwi ją widać, to od razu skojarzyło mi się to z występującym u ludzi zespołem Gilberta (genetyczna wada polegająca na zaburzeniu metabolizmu bilirubiny, nie wymagająca leczenia, bezobjawowa). Nie wiem jednak czy u kotów też coś takiego może istnieć, zapytaj weterynarza.
Jedynym podniesionym wskaźnikiem w badaniach twojego kota, jednoznacznie wskazującym na dysfunkcję wątroby jest podniesiony poziom bilirubiny. Obniżona wartość albumin może świadczyć o złej funkcji wątroby, ale niekoniecznie musi. Może też być objawem niedożywienia, co w przypadku karmienia kota polecaną przez weterynarza karmą weterynaryjną jest prawdopodobne, gdyż karmy te zawierają o wiele za małą ilość wartościowego białka. Niskie albuminy mogą też świadczyć o zaburzeniach wchłaniania w przewodzie pokarmowym lub zaburzeniach trawienia (w żołądku lub jelitach). Trzecim nieprawidłowym parametrem u twojego kota są podniesione trójglicerydy. Tu przyczyną może być (i zwykle jest) nadmiar węglowodanów, dostarczanych w karmach ze zbożami.

Mam nadzieję, że po jutrzejszych konsultacjach będzie wiadomo coś więcej. Dobrze byłoby poznać konkretną diagnozę, inaczej będziemy się poruszać trochę jak po omacku we mgle.

Leczenie chorej wątroby dietą, wydające się z pozoru najprostsze, faktycznie jest zadaniem bardzo trudnym. Często w żywieniu chorych na schorzenia wątroby funkcjonuje stereotyp: chora wątroba = dieta niskotłuszczowa. Jednak taka dieta nie zawsze będzie dobra. Wątroba jest chyba najbardziej skomplikowanym organem biorącym udział w metabolizmie i utożsamianie jej wyłącznie z przerabianiem tłuszczu jest poważnym błędem. Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że wątroba bierze udział w metabolizmie nie tylko tłuszczy, ale także białek i węglowodanów (cukrów). Ponadto zajmuje się ona odtruwaniem organizmu z różnych toksycznych związków, a także pełni szereg innych funkcji wydzielniczych i magazynowych.

W zalecanych dietach ubogotłuszczowych głównym dostarczycielem energii są węglowodany pochodzące ze zbóż, o których sądzi się, że są lekkostrawne i oszczędzają wątrobę, w przeciwieństwie do tłuszczu. Ponieważ wątroba przerabia węglowodany złożone na glukozę, a jej nadmiar na glikogen oraz kwasy tłuszczowe, to zbytnie nafaszerowanie kociego pokarmu węglowodanami wcale nie powoduje odciążenia wątroby, gdyż z przerobem węglowodanów ma ona sporo pracy. Dieta taka staje się bardzo nienaturalna dla kota i niekoniecznie mu pomaga, a zboża nie mogą być przez niego dobrze strawione i ich fermentacja w jelitach grozi z kolei uszkodzeniem jelit. Brak lub za mało tłuszczu to także brak w diecie odpowiedniej ilości witamin rozpuszczalnych w tłuszczach. Co do białek – potrzeba wysokojakościowego, najłatwiej przyswajalnego białka (a takie znajduje się wyłącznie w surowym mięsie, w przeciwieństwie do większości karm, gdzie mamy głównie odpady) w ilości zależnej od potrzeb organizmu, ale nie zbyt dużej, gdyż nadmiar białek wątroba musi przerobić w procesie glukoneogenezy na glukozę. Dlatego dieta chorego na wątrobę musi być bardzo dokładnie zbilansowana i niczego nie może być w niej za dużo: ani białek, ani węglowodanów, ani tłuszczu. Dodatkowo wskazane jest zmniejszenie ilości pokarmu, przez co wątroba będzie miała mniej pracy. Pokarm musi być więc bardzo skoncentrowany w składniki odżywcze i tu najlepszym rozwiązaniem jest surowe mięso, gdyż kot może go zjeść o wiele mniej niż gotowej karmy aby dostarczyć organizmowi tyle samo potrzebnych składników. Witaminy i minerały powinny być dobrane indywidualnie do ilości pożywienia, które kot zjada..

Często przypisuje się diecie tzw. „lekkostrawnej” zbawienny wpływ na regenerację wątroby. Ponieważ wątroba ma ogromne możliwości samoregeneracji, mówię czasem, że wątroba została wyleczona pomimo tej diety.

Dodatkowym, zwykle pomijanym aspektem, jest konieczność ochrony chorej wątroby poprzez unikanie spożywania wszelkich toksycznych substancji. Takimi substancjami są np. konserwanty, barwniki, przeciwutleniacze i inne chemiczne związki zawarte w żywności, które wątroba musi unieszkodliwić i zutylizować.

Moim zdaniem karma Royal Canin Sensitivity Control, którą zaproponował weterynarz jest absolutnie nieodpowiednia dla twojego kotka. Pomijając fakt, że nie jest to specjalistyczna karma dla kotów z chorą wątrobą tylko dla kotów z nietolerancją pokarmową lub alergią, to jest to karma, która moim zdaniem twojemu kotu nie pomoże, a może jeszcze bardziej zaszkodzić. Zresztą karmy typowo „wątrobowe” także nie są odpowiednie.
Zobacz z czego składa się ta karma:
Ryż, suszone ryby (błękitek), włókno roślinne, gluten ryżowy, hydrolizowane wątróbki drobiowe, tłuszcze zwierzęce, sole mineralne, olej sojowy, tran, DL-metionina, tauryna, wyciąg z aksamitki wzniesionej (źródło luteiny).
Około 40% tej karmy to węglowodany (pochodzące z ryżu) z którymi wątroba będzie miała sporo roboty i które ostatecznie i tak przerobi w większości na tłuszcz. W karmie jest bardzo mało białka, nominalnie 29% ale faktycznie jest go mniej - tego przyswajalnego - gdyż karma zawiera gluten, który jest białkiem całkowicie nieprzyswajalnym. Tłuszcze zwierzęce zawarte w tej karmie pochodzą z odpadów poubojowych, gdyż nie zostały wymienione konkretnie, do tego olej sojowy który absolutnie dla kota się nie nadaje.
Ponadto karma ta zawiera konserwant – sorbinian potasu, oraz przeciwutleniacze: galusan propylu oraz BHA. Wszystkie te trzy substancje są związkami chemicznymi, które jako toksyny muszą być przez wątrobę zutylizowane, a dodatkowo – BHA jest wysoce kontrowersyjnym związkiem, podejrzewanym o działanie niszczące wątrobę i nerki, obecnie nie jest już nawet stosowany w żywności dla ludzi ze względu na swą szkodliwość.
Dla kota z uszkodzoną wątrobą te substancje chemiczne mogą się okazać zabójcze.

To na razie tak po krótce. Napisz jutro co nowego dowiedziałaś się na konsultacji. Napisz też co teraz twój kot je, ile je i czy ma apetyt. Podaj też wagę kota.
Jutro napiszę coś więcej oraz może zaczniemy się przymierzać do jakiegoś konkretnego przepisu dla twojego kota, w zależności co okaże się na wizycie u weta.
Źródło: esza.pl/viewtopic.php?t=628